Z pasji do informacji

  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size
Informacje
UOKiK - Aktualności
Kanał RSS zawierający dane z sekcji "Urząd -> Aktualności"

  • Jak kupić dobrą rybę na Święta? Kontrola Inspekcji Handlowej

    Inspekcja Handlowa sprawdziła jakość ryb, owoców morza i przetworów z nich. Dopatrzyła się nieprawidłowości w ponad 70 proc. sklepów i hurtowni.

    • Inspekcja Handlowa sprawdziła jakość ryb, owoców morza i przetworów z nich.
    • Dopatrzyła się nieprawidłowości w ponad 70 proc. sklepów i hurtowni.
    • Najwięcej zastrzeżeń kontrolerzy mieli do ryb mrożonych.

    Zastępca mazowieckiego wojewódzkiego inspektora Inspekcji Handlowej Renata Jezierska
    Zastępca mazowieckiego wojewódzkiego inspektora Inspekcji Handlowej Renata Jezierska


    Grzegorz Sobczyński z Departamentu Inspekcji Handlowej - wyniki kontroli
    Grzegorz Sobczyński z Departamentu Inspekcji Handlowej - wyniki kontroli


    Zobacz więcej materiałów multimedialnych

    Na wigilijnym stole nie może zabraknąć śledzi, karpia czy łososia. Problem w tym, jak kupić dobrą rybę? Wybrać świeżą, mrożoną, a może w marynacie? Kontrola Inspekcji Handlowej na zlecenie UOKiK wykryła, że w sklepach jest pełno nieprawidłowości – od zbyt dużej warstwy glazury (lodu) w mrożonych rybach poprzez liczne zażółcenia, pozostawione płetwy po produkty przeterminowane. Ponadto w wielu przypadkach klienci są wprowadzani w błąd lub nie dostają podstawowych informacji. Kontrola odbyła się w II kwartale 2017 r.

    Inspektorzy sprawdzili 1020 partii ryb i przetworów rybnych o łącznej wartości 383,8 tys. zł.  Odwiedzili 161 sklepów (w tym 59 należących do sieci handlowych) oraz hurtowni w całej Polsce. W pierwszej kolejności sprawdzali placówki, na które były skargi. Badali zarówno jakość, jak i oznakowanie ryb mrożonych, świeżych, wędzonych, konserw i marynat, a także owoców morza. Nieprawidłowości znaleźli aż w 117 placówkach (72,7 proc.), zakwestionowali 391 partii produktów (38,6 proc.).

    Najgorzej wypadły ryby mrożone, zwłaszcza te w glazurze, czyli otoczce z lodu. Kontrolerzy mieli różne zastrzeżenia aż do 64,5 proc. partii (169 z 262). Ze względu na jakość zakwestionowali 43 partie. Powody? Badania w laboratoriach UOKiK wykazały, że zawartość warstwy lodu jest często wyższa niż producent deklarował na opakowaniu, np. zamiast 35 proc. było jej 43,3 proc., a zamiast 30 proc. – 42 proc. W efekcie konsument kupował mniej ryby, choć płacił za większą ilość. Wygląd, zapach mrożonek i ich smak po ugotowaniu też pozostawiały wiele do życzenia.  

    Przykłady:

    • łosoś norweski mrożony z glazurą był mocno wysuszony, miał intensywne zażółcenia oraz lekko tranowy smak i zapach,
    • mrożone filety z mintaja po rozmrożeniu były maziste, a po przyrządzeniu – gąbczaste i rozpadające się,
    • tusza nototeni była niewłaściwie oprawiona – pozostawiono płetwy i narządy wewnętrzne m.in. gonady.

    Sporo zastrzeżeń było też do ryb świeżych (zakwestionowano 52 proc. partii), mrożonych owoców morza (43,5 proc. miało nieprawidłowości) oraz ryb wędzonych (uchybienia w 37,3 proc. partii). Na tym tle w miarę dobrze wypadły konserwy i marynaty rybne (zakwestionowano po ok. 20 proc.), choć zdarzało się, że zawierały np. za mało ryby czy białka lub za dużo sacharyny w stosunku do ilości deklarowanych na opakowaniu.

    Inspekcja Handlowa odkryła także wiele nieprawidłowości przy oznakowaniu ryb. Z tego powodu zakwestionowała prawie połowę (49,3 proc.) produktów sprzedawanych luzem. Przy stoiskach brakowało podstawowych informacji, m.in. o producencie, miejscu połowu, składnikach – w tym wywołujących alergię (np. przy rybie w panierce), warstwie glazury z lodu. Co więcej, klienci byli czasem wprowadzani w błąd, np. tańszą limandę żółtopłetwą sprzedawano jako droższą solę, a filety z czarniaka jako filety z dorsza.

    W 12 sklepach kontrolerzy znaleźli 21 partii produktów przeterminowanych – od 1 dnia aż do 18 miesięcy. Były to ryby wędzone i mrożone, sałatki rybne, smażone kotlety z dorsza, konserwy i marynaty. Natychmiast wycofano je ze sprzedaży.

    Efekt kontroli to 12 mandatów (w sumie 2,2 tys. zł) i 67 decyzji o karach pieniężnych (w sumie 91,7 tys. zł). IH zawiadomiła też o nieprawidłowościach wojewódzkie inspektoraty jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych oraz organy nadzoru sanitarnego i weterynaryjnego.

    Jak kupować ryby?

    1.    Przyjrzyj się dokładnie świeżym rybom. Powinny mieć przezroczysty śluz na skórze, wypukłe błyszczące oczy, jaskrawe skrzela.

    2.    Im mniej glazury w mrożonce, tym lepiej. Dla ochrony ryby przed zepsuciem wystarczy 5 proc. otoczki z lodu. Dlatego unikaj produktów, które mają  powyżej 10 proc. glazury – po rozmrożeniu stracą na wadze.

    3.    Sprawdź skład na opakowaniu lub wywieszce. Do ryb mrożonych czasem dodawane są związki fosforu po to, aby związać wodę. W efekcie kupujesz rybę, która ma mniej tkanki mięsnej.

    4.    Pamiętaj, że eskolar i kostropak oferowane jako „ryba maślana” zawierają woski, które mogą wywoływać dolegliwości żołądkowe. Dlatego te gatunki nie mogą być sprzedawane luzem, a na opakowaniach znajdziesz  informacje o metodach ich przygotowania oraz ryzyku zachorowania.

    5.    Upewnij się, że ryby nie są przeterminowane. Zwróć też uwagę na warunki ich przechowywania – czy nie leżą np. poza lodówką.

    6.    Na opakowaniu lub etykiecie szukaj też takich informacji, jak: nazwa polska i łacińska, metoda produkcji (np. złowione w morzu, wyhodowane), obszar połowu. Więcej o obowiązkowych oznakowaniu ryb w miniprzewodniku Komisji Europejskiej.

    7.    Masz wątpliwości? Skontaktuj się z Inspekcją Handlową.

    Dodatkowe informacje dla mediów:

    Biuro Prasowe UOKiK 
    Pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
    Tel. 695 902 088
    E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl

    Twitter: @UOKiKgovPL



  • Mięso pod lupą Inspekcji Handlowej

    Wieprzowina w tatarze wołowym, substancje dodatkowe E- w białej kiełbasie, których nie powinno być. Inspekcja Handlowa sprawdziła surowe mięso i jego wyroby.

    • Wieprzowina w tatarze wołowym, substancje dodatkowe E- w białej kiełbasie, których nie powinno być.
    • Inspekcja Handlowa sprawdziła surowe mięso i jego wyroby.
    • Inspektorzy zakwestionowali produkty sprzedawane w 70 sklepach na 168 sprawdzonych.

    Katarzyna Kielar z Inspekcji Handlowej w Katowicach - jak kupować mięso
    Katarzyna Kielar z Inspekcji Handlowej w Katowicach - jak kupować mięso


    Katarzyna Kielar z Inspekcji Handlowej w Katowicach - czym jest Produkt polski
    Katarzyna Kielar z Inspekcji Handlowej w Katowicach - czym jest Produkt polski


    Grzegorz Sobczyński z Departamentu Inspekcji Handlowej - wyniki kontroli
    Grzegorz Sobczyński z Departamentu Inspekcji Handlowej - wyniki kontroli


    Zobacz więcej materiałów multimedialnych

    Inspekcja Handlowa (IH) na zlecenie UOKiK sprawdziła jakość i oznakowanie surowego mięsa i jego wyrobów (np. biała kiełbasa, tatar, metka).

    Kontrola mięsa

    Inspektorzy sprawdzili 168 sklepów i hurtowni w całej Polsce, kwestionując produkty sprzedawane w 70 (41,7 proc.). Placówki zostały wylosowane lub wytypowane na podstawie negatywnych wyników z poprzednich kontroli. Zastrzeżenia wzbudziło 218 partii mięsa (22,7 proc.) na 962 skontrolowane przez IH. Najczęściej mięso było błędnie oznakowane.

    Nieprawidłowości

    Wiele produktów zawierało składniki, których nie powinny mieć. Badania laboratoryjne wykazały, że np. że: mięso wieprzowe garmażeryjne zawierało 60 proc. indyka, a tatar lub hamburger wołowy – wieprzowinę.

    Ponadto, etykiety mrożonych kiełbasek jagnięcych informowały, że producent dodał do nich konserwant E-250, czyli azotyn sodu, choć może się on znaleźć tylko w kiełbasie surowej białej, kiełbasie surowej metce, tatarze wołowym i golonce peklowanej. W kiełbasie białej znalazły się substancje dodatkowe: E-621 - wzmacniacz smaku i E-551 i E-535 - substancje przeciwzbrylające, których nie można dodawać do białej kiełbasy.

    Zgodnie z prawem, lista dodatków do  surowych wyrobów mięsnych jest bardzo ograniczona w stosunku do listy substancji dodatkowych dozwolonych do przetworów mięsnych, np. wędlin.

    Ponadto, zdarzyło się, że opakowanie mięsa wieprzowego nie zawierało obowiązkowej informacji o kraju lub miejscu pochodzenia mięsa. Producenci używają też znaków graficznych „Produkt polski”, jednak niezgodnie z wzorem określonym w przepisach.

    Kary

    Inspektorzy Inspekcji Handlowej wydali 38 decyzji: o zafałszowaniu lub niewłaściwej jakości (33 decyzje) i o wycofaniu przeterminowanego mięsa (5). Łączne kary to prawie 30 tys. zł.

    Jeżeli masz wątpliwości do oznakowania lub jakości mięsa, skontaktuj się z Inspekcją Handlową.

    Porady dla konsumentów

    W sklepach znajdziemy:

    • „świeże mięso” – czyli mięso, które nie zostało poddane żadnemu procesowi poza chłodzeniem, mrożeniem, w tym mięso pakowane próżniowo. Nie może zawierać przypraw i substancji dodatkowych.
    • „surowe wyroby mięsne” oznaczają mięso, do którego producent dodał środki spożywcze, przyprawy lub substancje dodatkowe, lub które poddano procesowi niewystarczającemu do modyfikacji struktury mięsa (np. nie poddano parzeniu, gotowaniu).

    Jakie informacje znajdziemy na mięsie pakowanym i sprzedawanym luzem, na wagę?

    Surowe mięso paczkowane – obowiązkowe informacje:

    • nazwa,
    • miejsce chowu, miejsce uboju i kod partii identyfikujący mięso,
    • w przypadku mięsa mielonego: nazwa „mięso ...” i nazwa/y gatunku zwierzęcia z których pochodzi, „zawartość procentowa tłuszczu poniżej...” oraz „stosunek kolagenu do białka poniżej ...”,
    • termin przydatności do spożycia,
    • ilość netto,
    • warunki przechowywania,
    • nazwa i adres podmiotu odpowiedzialnego na produkt, 
    • data zamrożenia.

    Paczkowane surowe wyroby mięsne  – obowiązkowe informacje:

    • nazwa,
    • wykaz składników,
    • informacja o dodanej wodzie, jeżeli jest jej więcej niż 5 proc. masy produktu,
    • ilość netto,
    • termin przydatności do spożycia,
    • warunki przechowywania,
    • nazwa i adres podmiotu odpowiedzialnego na produkt, 
    • data zamrożenia.

    Produkt polski – oznakowanie dobrowolne. Producenci mogą je umieszczać na produktach, do których produkcji użyli składników z Polski (np. będzie nim mięso ze zwierząt urodzonych, chowanych i ubitych w naszym kraju). Przepisy określają, jak musi wyglądać znak graficzny „Produkt polski”.

    Surowe mięso kupowane na wagę, luzem: sprzedawca na wywieszce musi podać jedynie nazwę mięsa i jego producenta, a dla surowych wyrobów mięsnych dodatkowo wykaz składników.

    Dodatkowe informacje dla mediów:

    Biuro Prasowe UOKiK 
    Pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
    Tel. 695 902 088
    E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl

    Twitter: @UOKiKgovPL



  • Masło drogie, ale dobrej jakości - działania UOKiK

    UOKiK zbadał w laboratoriach jakość masła. Mimo wysokiej ceny masło nie jest fałszowane tłuszczami roślinnymi. To dobra informacja. Wątpliwości wzbudza nieznacznie przekroczona zawartość wody.

    • UOKiK zbadał w laboratoriach jakość masła.
    • Mimo wysokiej ceny masło nie jest fałszowane tłuszczami roślinnymi. To dobra informacja.
    • Wątpliwości wzbudza nieznacznie przekroczona zawartość wody.

    Prezes UOKiK Marek Niechciał - sytuacja w Polsce
    Prezes UOKiK Marek Niechciał - sytuacja w Polsce


    Prezes UOKiK Marek Niechciał - przyczyny wzrostu cen
    Prezes UOKiK Marek Niechciał - przyczyny wzrostu cen


    Dyrektor Laboratorium Kontrolno-Analitycznego w Olsztynie - Hanna Gaszyk - wyniki kontroli
    Dyrektor Laboratorium Kontrolno-Analitycznego w Olsztynie - Hanna Gaszyk - wyniki kontroli


    Zobacz więcej materiałów multimedialnych

    Kostka masła – nawet w dyskontach i hipermarketach – to od kilku miesięcy wydatek ok. 5-7 zł. W związku z dużymi podwyżkami cen Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów przygląda się sprzedaży tego produktu.

    - Sprawdzamy mechanizmy rynkowe, które mogły doprowadzić do wzrostu cen. Zbadaliśmy także, czy nie dochodzi do fałszowania składu masła. Wyjaśniamy też, czy sieci handlowe nie wprowadzają klientów w błąd – mówi Marek Niechciał, prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

    Ceny

    Podwyżki cen masła związane są z rynkiem światowym – większym popytem w USA i mniejszą podażą w Nowej Zelandii i Australii. W mediach pojawiły się jednak sygnały, że  sieci handlowe mogą próbować wykorzystywać sytuację i naciskać na producentów masła, by sprzedawali je taniej. W ten sposób same mogłyby zachować wysoką marżę. UOKiK postanowił więc sprawdzić, jakie były przyczyny nagłego wzrostu cen i dlaczego tak powoli wracają one do poziomu wyjściowego. Od października Delegatura Urzędu w Bydgoszczy prowadzi pięć postępowań wyjaśniających. Poprosiła duże sieci -  Lidl Polska, Jeronimo Martins, Tesco Polska, Auchan Polska, Carrefour Polska – o ich korespondencję z dostawcami masła. Na razie za wcześnie na wnioski. Postępowania prowadzone są w sprawie, a nie przeciwko przedsiębiorcom.

    Jakość

    We wrześniu i październiku 2017 r. UOKiK sprawdził też, czy ewentualne naciski sieci handlowych  i chęć obniżenia kosztów przez producentów nie odbiły się na jakości masła. Laboratorium UOKiK w Olsztynie zbadało 17 partii od największych producentów, m.in.: Mlekovity, Laktopol-A, Mlekpolu. Do kontroli wybrano masła markowe i produkowane na potrzeby sieci handlowych. Próbki pobraliśmy ze sklepów i hurtowni w całej Polsce. Urząd sprawdzał zawartość tłuszczu (nie powinna odbiegać o 1 pkt proc. od deklarowanej na opakowaniu), wody (zgodnie z przepisami nie może być jej więcej niż 16 proc.) i czy do tłuszczu mlecznego nie domieszano jakiegoś innego.

    - Wyniki są zadowalające. Najważniejsze, że żadne masło nie zostało sfałszowane tłuszczami roślinnymi – podkreśla Marek Niechciał.

    W 4 przypadkach tegoroczne badania wykazały nieznaczne przekroczenie ilości wody w maśle. Uwagę zwraca najtańszy z badanych produktów „Mleczna zagroda” (4,64 zł w hurtowni Eurocash w Bolesławicach) firmy ZPM Mlecz z Wolsztyna, w którym stwierdzono 16,8 proc. wody. Jeśli chodzi o zawartość tłuszczu, to tylko w jednym przypadku stan rzeczywisty (84 proc.) odbiegał od informacji na opakowaniu (82 proc.), choć był zgodny z przepisami

    Wojewódzkie inspektoraty Inspekcji Handlowej, które prowadziły w tym zakresie postępowania kontrolne wszczęły postępowania wobec tych przedsiębiorców, którzy sprzedawali masło niezgodne z jakością, czyli o zbyt dużej zawartości wody. Sprzedawcy zostaną także obciążeni kosztami badań laboratoryjnych, jeśli oferowane przez nich wyroby nie były zgodne z prawem.

    Przypomnijmy, że w 2014 r., w efekcie 46 kar wymierzonych przez Inspekcję Handlową za zafałszowanie masła, prezes UOKiK nałożył na firmę Masmal Dairy ponad 1,4 mln zł kary z tytułu naruszenia zbiorowych interesów konsumentów (toczy się sprawa apelacyjna wobec następcy prawnego tego przedsiębiorcy).

    Dziwna promocja

    UOKiK przygląda się też niedawnej promocji w Biedronce. Sieć informowała w gazetce promocyjnej i na stronie internetowej, że paczka masła „Mleczna dolina” kosztuje 4,49 zł, gdy kupuje się 3 sztuki. Normalnie cena za kostkę to 6,99 zł. Zgodnie z regulaminem promocji, miała ona obowiązywać w całej sieci. Klienci skarżyli się jednak, że w wielu sklepach w pierwszych dniach akcji nie było promocyjnego towaru. Delegatura UOKiK w Bydgoszczy sprawdzi, czy masła zabrakło, bo cena była atrakcyjna, czy też było to zamierzone działanie firmy. W tym drugim przypadku mogłoby dojść do nieuczciwej praktyki rynkowej, tzw. reklamy-przynęty.

    Jak kupować masło?

    • Sprawdź zawartość tłuszczu. W prawdziwym maśle musi być go 80-90 proc. Musi być on wyłącznie pochodzenia mlecznego.
    • Uważaj na produkty podobne do masła. Zdarza się, że ich nazwy lub obrazki na opakowaniu wprowadzają w błąd. W sprzedaży są: masło o zawartości ¾ tłuszczu, masło półtłuste, miksy tłuszczowe, masło roślinne, margaryna.
    • Upewnij się, że nie przepłacasz. Jesteśmy przyzwyczajeni do opakowań po 200 g, zdarzają się jednak mniejsze, np. po 170 g. Na pierwszy rzut oka wydają się one tańsze, ale po przeliczeniu nie musi tak być. Na półce przy każdym produkcie oprócz ceny za opakowanie powinna być podana cena za kilogram.
    • Pamiętaj o dacie ważności. Nie kupuj produktów, które lada dzień będą przeterminowane, jeśli nie zamierzasz szybko ich zużyć. Zwróć uwagę na warunki, w jakich są przechowywane.
    • Masz wątpliwości? Skontaktuj się z Inspekcją Handlową.

    Dodatkowe informacje dla mediów:

    Biuro Prasowe UOKiK 
    Pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
    Tel. 695 902 088
    E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl

    Twitter: @UOKiKgovPL



  • Już od poniedziałku w UOKiK - świąteczne porady

    Już od poniedziałku wielka promocja świątecznych porad. Tylko w UOKiK.




wyszukiwarka

Twoja wyszukiwarka

Reklamy


It seams that module Activation (mod_jstats_activate) is not installed correctly. Please refer to JoomlaStats extension installation problem page.